Search
Categories
Bookmarks
Archive

Twitter się kończy, nim zaczął zarabiać

May 30th, 2010
Jeżeli Twitter musiałby zapłacić za to, że tak wiele się o nim mówi w mediach to zapłaciłby za to 50 mln dol. miesięcznie. Na razie nie musi tego robić, ale przywilej korzystania z darmowego marketingu jest nieprzewidywalny i bardzo krótkotrwały. Twitter, amerykański serwis mikroblogowy jest kolejnym internetowym projektem , który w branży budzi jednocześnie podziw i wściekłość. Podobnie jak polska Nasza-Klasa.pl czy amerykański MySpace.com, zdobył ogromną popularność, mimo że ani nie jest oryginalny (wiele serwisów oferuje to samo), ani innowacyjny (na długo przed Naszą-Klasą był serwis Classmates.com). Twitter trafił w swój czas, przekroczył nieuchwytną barierę, po której wiadomości o "nowej, fajnej rzeczy w sieci" zaczynają rozchodzić się same, bez reklam i marketingowej otoczki. Monitorująca media amerykańska firma VMS wyliczyła, że informacje o Twitterze, które w poprzednim miesiącu 20 lipca pojawiły się w amerykańskiej telewizji, radiu, Internecie, gazetach i magazynach, były warte około 48 mln dol. Tyle musieliby zapłacić za reklamy, aby nazwa firmy czy produktu pojawiała w mediach się z częstotliwością porównywalną do Twittera. Oczywiście Biz Stone i Jack Dorsey, twórcy Twittera, nie muszą się martwić o wydatki, bo ich produkt uwiódł internautów i media. Podobnie wcześniej było choćby z internetową grą Second Life (projekt firmy Linden Lab). Dwa lata temu najlepsi eksperci zastanawiali się nad psychologicznymi aspektami alternatywnego życia w sieci, zespół U2 grał w Second Life wirtualny koncert, a użytkownicy handlowali wirtualną ziemią i produktami, płacąc prawdziwymi pieniędzmi. Dziś już takiej magii nie ma, a do Second Life regularnie loguje się ok. 750 tys. użytkowników, mimo że zarejestrowało się ich aż 10 milionów. Podobnie wyblakła rodzima Nasza-Klasa.pl, która jeszcze rok temu była najgorętszym tematem polskiego Internetu. Półtora roku temu dzień bez tekstu o N-K na największych portalach, głównie na Gazeta.pl, można było uznać za stracony - niezależnie od tego czy wzmianka dotyczyła bezpieczeństwa danych użytkowników, czy rodziny, która odnalazła się na Naszej-Klasie po latach rozłąki. Maciej Popowicz, twórca Naszej-Klasy.pl wykazał się dobrym refleksem, sprzedając portal estońskiemu funduszowi Forticom w styczniu 2008 r., w szczycie popularności. Dziś liczba zarejestrowanych użytkowników ustabilizowała się na poziomie ok. 14 mln, a Popowicz zapewne nie otrzymałby już tak dobrej ceny jak półtora roku temu (sumy nie ujawniono, analitycy spekulowali o ok. 200 mln zł). Informacja z serwisu aukcje.cogdziekupic.pl